Wstecz
DocMind

Papier też się liczy.

List, który sfotografowałeś na kuchennym stole, jest dokumentem jak każdy inny. DocMind wyciąga tekst z obrazu.

Sfotografowane, zeskanowane, pogniecione

Zdjęcia listów, zeskanowana poczta, umowy sprzed czasów cyfrowych — DocMind czyta to, co jest na obrazie, a nie tylko nazwę pliku. Dokładnie w tym miejscu wiele narzędzi się poddaje.

Formaty zwykłe i te niezwykłe

To wchodzi wprost, a każdy inny typ pliku również zostanie przyjęty — zostaje zapisany i pozostaje twój, nawet jeśli nic się z niego nie da odczytać:

A jeśli naprawdę nie da się odczytać?

Wtedy nie dostajesz komunikatu o błędzie i utraconego pliku, tylko krótki formularz na tytuł, kategorię, język, datę, streszczenie i słowa kluczowe — dokument i tak trafia do twojej biblioteki i od tej pory zachowuje się jak każdy inny.

Otwórz DocMind