Papierologia? To już nie twój problem.
Prześlij i odpuść. Oto wszystko, co DocMind z tym robi — z pomocą AI.
To nie czatbot z załącznikiem. Rozwiązanie wspierane przez AI w dwóch krokach: dokumenty są raz przygotowywane, a każde pytanie przeszukuje to, co przygotowano. Ze wskazaniem źródła.
Dowiedz się więcej →Przeciągnij pliki: tytuł, kategoria, data, streszczenie i słowa kluczowe uzupełnią się same.
Dowiedz się więcej →Sfotografowane listy i zeskanowana poczta też są odczytywane — i nic nie kończy się samym błędem.
Dowiedz się więcej →Przesyłane w blokach. Gdy połączenie padnie, ruszy dalej, a nie od początku.
Dowiedz się więcej →Jedna przeszukiwalna lista, osobna półka na udostępnienia, a twoich nie widzi nikt inny.
Dowiedz się więcej →Pytania zwykłym językiem, odpowiedzi z twoich własnych plików — z podaniem źródeł.
Dowiedz się więcej →Wyciągane przy czytaniu, ze stroną, zdaniem źródłowym i pokazanym wyliczeniem.
Dowiedz się więcej →Każdy termin jako prawdziwe zaproszenie mailem. Poprawki zastępują wpis.
Dowiedz się więcej →1.1, 1.2, 2.0 — cała historia zostaje, a przywracanie niczego nie niszczy.
Dowiedz się więcej →Osobom albo linkiem z hasłem i datą wygaśnięcia. Do odwołania w każdej chwili.
Dowiedz się więcej →Zmiany potwierdzane kodem, sześć języków, a przy odejściu twoje dokumenty w ZIP.
Dowiedz się więcej →Od kilku dokumentów po całe biuro — jest plan, który pasuje.
Dowiedz się więcej →